Rzadko kiedy stosuje maski do włosów. Raczej wybieram odżywki albo jakieś olejki :) Jakiś czas temu postanowiłam zakupić maskę do włosów z Kallos. Była promocja w Hebe, dlatego bez dłuższego namysłu trafiła do mojego koszyka.
Maska zawiera:
- wyciąg oleju oliwkowego, który wnika głęboko w skórę głowy przez co dogłębnie ją nawilża. Przywraca włosom miękkość i gładkość,
- białka jedwabiu chronią włosy przed czynnikami zewnętrznymi, regeneruje suche i zniszczone włosy. Ułatwiają układanie fryzury. Zapobiegają puszeniu się włosów, elektryzowaniu oraz ich przesuszeniu.
Jak się sprawdziła na moich włosach?
Jestem zadowolona z efektu jaki osiągnęła maska. Nie trzymam jej na włosach 5 min jak zaleca producent. Znaczenie dłużej pozostawiam ją na głowie. Po spłukaniu i wysuszeniu, włosy nie są obciążone, a nakładam jeszcze przed maską odżywkę a czasem nawet olej na całą noc. Włosy są miękkie, gładkie i nawilżone.
Bez problemu się układają. Kolejny produkt do włosów, który mnie nie zawiódł i zagości na długo w mojej łazience.
Macie jakieś sprawdzone maski do włosów???
LILI.

