Hej Dziewczyny:)
W końcu tu jestem!!! Po problemach z Internetem zaczęły się kłopoty z laptopem. Na szczęście udało się przywrócić do żywych mój sprzęcior:) Tęskniłam za pisaniem. Nie myślałam, że aż tak będzie mi tego brakowało. No ale już jestem i muszę nadrobić stracony czas ;) Więc przechodzę do rzeczy.
Ostatnio było o maseczce błotnej do twarzy więc czas na kolejny produkt z tej samej serii. Mowa będzie o peelingu gommage z właściwościami peelingu enzymatycznego, po którym sama nie wiem jakie mam odczucia. Zapraszam Was do recenzji:)


